blog background
 
Waldemar Witkowski: Waldemar Witkowski
Poznań spółdzielczość Lewica polityka samorząd
metka_epoznan
Księga wyjść
ok
39
not ok
6
liczba odsłon: 396

Miałem wczoraj medialny dzień. Najpierw w Radio Poznań w towarzystwie dwóch zacnych dam dworu (PO i PSL) oraz pana Szymczaka z PiS omawialiśmy wyreżyserowany spektakl, jakim było udzielenie absolutorium dla zarządu województwa wielkopolskiego. Marszałek Bizancjum Marek Woźniak wyszedł obronną ręką, choć jak zawsze blado. Określił on budżet jako „redystrybucyjny i solidarnościowy”, a zapomniał przy tej okazji wspomnieć, że jego dworzanie, czyli pracownicy Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu zarabiają nawet do 1,5 tysiąca złotych więcej niż w innych urzędach marszałkowskich w kraju, gdy jednocześnie pracownicy szpitali pobierają upokarzająco niskie pensje. Dziwi to tym bardziej, że uzyskano 116 mln więcej z podatku dochodowego od osób prawnych (brawa dla wielkopolskich przedsiębiorców!) i ani złotówki nie przeznaczono na cele społeczne. Dziwnie jest to pojmowana solidarność społeczna, dlatego też wyjście (wystąpienie) pana Woźniaka zaliczam do kategorii niechlubnych.

 

Z kolei w telewizji WTK wziąłem udział w dyskusji o GOAP, a konkretnie o kontenerach na odpady kuchenne. Tu bohaterem stał się były działacz SLD, urzędnik powołany na stanowisko zastępcy prezydenta, Tomasz Lewandowski, który wyszedł do dziennikarza i zarazem wyszedł z roli człowieka Lewicy. 80 tysięcy podpisów spółdzielców pod petycją o zmianę przepisów dotyczących odpadów biodegradowalnych uznał za manipulację. Nie dostrzegł nie tylko nierówności w kosztach za odbiór śmieci u mieszkańców blokowisk a właścicieli domków jednorodzinnych (na niekorzyść tych pierwszych), to jeszcze nie dostrzega kosztów, jakie ponosi Poznań za członkowstwo w GOAP (za czasów jego działalności w SLD był orędownikiem wyjścia z GOAP). Dlatego też wyjście (wywiad) pana Lewandowskiego uważam za wysoce niefortunne.

 

I tu pojawia się światełko w tunelu. Jedyne dobre wyjście, które zależne jest od woli prezydenta Jaśkowiaka. Jesteśmy w dobrym momencie, by jako miasto Poznań wyjść z GOAP. Znacząco spadną nam koszty transportu, poprawi się częstotliwość odbioru śmieci i znajdą się pieniądze na kontenery na odpady kuchenne oraz ich mycie przez wyspecjalizowane firmy. Przestaniemy utrzymywać też bardzo kosztowny zarząd GOAP. Potrzeba do tego męskiej decyzji. Czy prezydent Jaśkowiak ją podejmie, czy poprzestanie na wychodzeniu na ring?

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: fot. Malwina Marciniak