Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
12 9

'Dostaję 2800 zł na rękę i zabiera mi się premię jak zamknę drzwi przed pasażerami' [list od motorniczego]

LIST
piątek, 8.03.2019 r.
godz. 12.37
LIST | piątek, 8.03.2019 r., godz. 12.37
'Dostaję 2800 zł na rękę i zabiera mi się premię jak zamknę drzwi przed pasażerami' [list od motorniczego]

Publikujemy list do redakcji od motorniczego w MPK.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
16°C 1020 hPa
JUTRO
pogoda
12°C 1019 hPa
POJUTRZE
pogoda
19°C 1012 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Mam na imię Michał i jestem motorniczym w MPK Poznań Sp. z o.o. ale chciałbym pozostać anonimowy. Mam prośbę do Waszej redakcji. Czy moglibyście znów poruszyć temat podwyżek dla kierowców i motorniczych z naszej firmy, które pan Prezydent Jacek Jaśkowiak obiecał? Mamy już marzec, a w firmie ani widu, ani słychu o podwyżkach. Pracownicy są coraz bardziej zdenerwowani i zdesperowani. Uwierzcie, to co my zarabiamy, czyli średnio 2800PLN netto ( zależy od stażu ) w porównaniu do odpowiedzialności jaka na nas ciąży to są wręcz śmieszne i bardzo małe pieniądze. I to w tak dużym mieście jak Poznań. Chcemy żyć godnie, mamy rodziny i dzieci, którym chcemy zapewnić godny byt, anie martwić się czy wystarczy nam do pierwszego. Nasze wydatki rosną, tak jak wszystko dookoła, a pensje są wręcz marne. Ciekaw jestem czy kierownictwo wyżyłoby za 2800pln na rękę przy dzisiejszych cenach prądu, gazu, wody i innych mediów. Wielu z nas wynajmuje mieszkania, za które też trzeba zapłaci ć, czasem nie mało. Nie mówię, już o kupnie własnego mieszkania bo nie ma z czego odłożyć nawet na wkład własny by wziąć kredyt, a o odłożeniu gotówki na taki cel można tylko pomarzyć. Dodatkowo chcemy zdjęcia z nasz motorniczych i kierowców części odpowiedzialności. Chodzi mi w tym przypadku miedzy innym o to, że pasażerowie piszą na nas skargi bo "nie zdążyli" na tramwaj czy autobus. Dyspozytorzy wiodący wzywają nas na rozmowy, pokazują zapisy z monitoringu i pytają dlaczego nie poczekałaś/eś??? Po czym zabierają część premii, która i tak jest mała bo wynosi 450pln brutto. Za co się pytam? Za to,że pasażer nie ma zegarka albo nie umie przyjść na rozkładowy czas odjazdu na przystanek?!?!? To już nie jest nasz problem, my jesteśmy od prowadzenia pojazdów, a pasażer ma być na przystanku o danej godzinie odjazdu danego tramwaju czy autobusu... Specyfika naszej pracy sama w sobie jest bardzo stresująca. Musimy uważać na wszystko, na pieszych, którzy chodzą jak i gdzie chcą, sygnalizac ję świetlne w naszym mieście dla nich nie istnieją, przejścia dla pieszych do przecież nie dla nich jak można przejść byle gdzie, często wchodząc pod tramwaj czy autobus. O biegnących i dobiegających pasażerach już nie wspomnę. Następni są kierowcy aut a naszym mieście. Bardzo często blokują torowiska, wjeżdżają perfidnie na czerwonym świetle, stają na torowisku i są zadowoleni bo oni przejechali, a reszta się nie liczy... Proszę zobaczyć co się wyprawia na węźle Bałtyk z Grunwaldzkiej w kierunku ronda Kaponiera. Kolizję też w 90% to wina kierowców pieszych i rowerzystów wymuszających nam pierwszeństwo przejazdu. Takich sytuacji są tysiące dziennie i to w całym mieście. To co opisałem to tylko część tego z czym musimy się zmagać każdego dnia. Musimy myśleć za wszystkich... Nie za te pieniądze co zarabiamy... Jeśli mogę, to proszę Waszą redakcję o pomoc i publikację tego co napisałem. Proszę o zapytania pana Prezydenta Jaśkowiaka, prezesa Tulibackiego i całą tą świtę z Zarządu Transp ortu Miejskiego co z naszymi podwyżkami??? Mamy już dość i jeśli do początku września,a w zasadzie końca sierpnia nic się nie zmieni to zastrajkujemy z dniem 1.09 wozy tramwajowe i autobusy nie wyjadą na trasy. Żądamy godziwej płacy za naszą pracę i zdjęcia części odpowiedzialności jaka na nas ciąży.

Dziękuje i pozdrawiam :-)

Michał

Reklama